Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beetlebits. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beetlebits. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 kwietnia 2014

Ostatnie zakupy

Będę się chwalić :P a czym dokładnie ? Moimi ostatnimi zakupami, z których cieszę się jak małe dziecko. Wśród nich znajdują się przedmioty naprawdę pomocne w kuchennym czarowaniu, ale także małe gadżety. Na liście mojej listy :) pozostały jeszcze do znalezienia stempelki do ciasteczek. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie, niech da znać w komentarzach czy w jakiś sklepach można je dostać czy drogą wysyłkową... A tym czasem zdjęcia ostatnich zakupów ;)

Na pierwszy rzut mega kolorowe łopatki :D z miarkami... 








Tutaj w towarzystwie mini foremek na babki wielkanocne,
które dostałam w prezencie od mojej mamy :)
Takie prezenty to ja lubię ;)


I na koniec śliczne wykrawaczki i kuleczki do dekoracji ze sklepiku internetowego Beetlebits



Kupiłam jeszcze świetny fartuszek we wrzosowym kolorze, ale był dosyć niefotogeniczny :) Idą święta, właściwie to już w tym tygodniu, a na blogu jeszcze ani jednej notki nawiązującej do moich przygotowań Wielkanocnych... Ale możecie zaglądać tutaj w tym tygodniu, na pewno się coś pojawi. 

Pozdrawiam Was mocno ! 

wtorek, 1 kwietnia 2014

Warsztaty babeczkowe II stopnia




Witajcie !!! Dzisiaj przedstawię Wam jak bawiłam się na warsztatach dekorowania II stopnia, które są organizowane przez Akademię Beetlebits a poprowadzone przez cudowną  Anię Black Cherry Sweets !
Tematyka zajęć dotyczyła pasteli, kolorów i bawienia się barwami :)

Na początek zajęłyśmy się barwieniem pianek. Nadając im piękne pastelowe kolory.




Z czasem było jeszcze bardziej kolorowo, kreatywnie i pozytywnie.


A tu już sesja babeczek po powrocie do domu. 
Wiosenne, Wielkanocne gniazdko z jajkami, które w moim wydaniu wyszły trochę bardziej egzotyczne.





Najlepsze podsumowanie warsztatów ? 
Historia przystankowa z życia wzięta. Stoją dwie starsze Panie na przystanku. Podchodzę do rozkładu jazdy, aby sprawdzić ile muszę wyczekiwać na tramwaj (była sobota, a wiadomo jak wtedy jeżdżą). Sprawdzając godzinę, kątem oka widzę, że ktoś przygląda się skrupulatnie mojemu opakowaniu z babeczkami i puszcza oko do osoby siedzącej obok. Po paru sekundach, dotychczas udając, że nic nie zauważam, popatrzyłam na tego ktosia. Była to jedna ze starszych Pań, która puszczała znaki drugiej, aby ta też popatrzyła przez okienko mojego opakowania. Na twarzy starszej Pani pojawił się wielki uśmiech i lekkie speszenie. Ja odwzajemniłam uśmiech i ponownie popatrzyłam na rozkład. Jednak starsza Pani nie dawała za wygraną, postanowiła drążyć temat.

-Gdzie Pani kupiła takie piękne babeczki ? - zapytała starsza Pani
-Udekorowałam je na warsztatach babeczkowych - odpowiedziałam
- Naprawdę ?! No proszę, bardzo ładnie Pani to wyszło - odparła staruszka
Dziękując odeszłam, ponieważ nadjechał mój tramwaj do domu. Ta sytuacja sprawiła, że do końca dnia uśmiech nie znikał mi z twarzy.

Naprawdę warto !!!