czwartek, 13 listopada 2014

Ciasto czekoladowo-owsiane

Tym razem skusiłam się na przepis z gazetki Lidla na ciasto czekoladowo-owsiane. Jest to jedno z tych ciast, po którym nie mamy ochoty na nic więcej do jedzenia :)



Składniki:

  • 250 g płatków owsianych
  • 400 ml mleka 
  • 120 g masła
  • 220 g cukru trzcinowego
  • 3 jajka
  • 80 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka sody
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 150 g orzechów włoskich (posiekanych)
  • tabliczka czekolady deserowej 70 % kakao
Bierzemy się do pracy ! Zagotowujemy mleko, następnie zalewamy mlekiem płatki owsiane i odstawiamy na 10 min do zaparzenia. Po zaparzeniu płatków, dodajemy do nich masło i połowę z przygotowanej ilości cukru trzcinowego i intensywnie mieszamy. Odstawiamy do ostudzenia. Jajka ubijamy z pozostałą częścią cukru. Kiedy z naszych jajek powstanie puszysta piana, dodajemy wystudzone płatki owsiane. Mąkę mieszamy z sodą i proszkiem do pieczenia i dodajemy do wcześniej przygotowanej masy. Dodajemy 2/3 naszych orzechów, posiekaną czekoladę i dokładnie mieszamy masę. Następnie wykładamy tortownicę papierem do pieczenia i wlewamy masę do formy. Wierz posypujemy pozostałymi orzechami. Pieczemy w 180 stopniach przez około 40-50 minut do suchego patyczka.


Smacznego !!! ;)








czwartek, 23 października 2014

Zaległości

Dzisiaj nadrabiamy zaległości, przepisów nie będzie, ale wrzucę parę zdjęć z wypiekami, które powstały podczas mojej nieobecności na blogu a z uwagi na natłok wszystkich obowiązków nie pojawiły się jako osobne notki ;) Jeśli coś Wam się spodoba i chcielibyście abym wrzuciła przepis jakiegoś wypieku ze zdjęcia, to piszcie proszę w komentarzach a wtedy na pewno taki wpis się ukaże ! ;)

Na początek jabłuszkowa kruszynka




Może i jest cieniutka, ale kruszynka była przepyszna !


Nie mogło się obyć bez urodzinowego tiramisu ;)


 Kolejnym wypiekiem były maślane ciasteczka w kształcie flag włoskich, było to moje pierwsze starcie z lukrem. Nie miałam odpowiedniej tylki, dlatego wszystko stworzyłam za pomocą zwiniętego papieru do pieczenia, którego końcówka z czasem miękła i lukier już nie leciał tak równiutko, ale w przyszłości zaopatrzę się w tylkę i może będzie lepiej ;)



Ostatnim wypiekiem był Pleśniak, robiłam go razem z moją mamą w tempie ekspresowym, ponieważ miała przyjechać do nas rodzina w odwiedziny :) Beza na wierzchu z kruchym ciastem jak zwykle niezawodna ! 


poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Moje tiramisù

Tym razem moja przerwa na blogu spowodowana była podróżą do Albanii :) ale już nadrabiam zaległości dodając przepis na mój ulubiony deser włoski, o którego powstaniu krążą przeróżne legendy.

Składniki:

  • 350 ml mocnej kawy + 2 łyżeczki cukru
  • 4 żółtka
  • 100 g cukru
  • 120 ml likieru amaretto
  • 500 g serka mascarpone
  • 250 ml śmietanki kremówki
  • 300 g podłużnych biszkoptów
  • kakao do posypania

Przygotowaną mocno zaparzoną kawę mieszamy z dwoma łyżeczkami cukru i odstawiamy do ostygnięcia. Do rondelka wbijamy żółtka i w kąpieli wodnej mieszamy je z cukrem. Po rozpuszczeniu się cukru, dolewamy amaretto cały czas mieszając, do momentu aż masa zgęstnieje. Odstawiamy na bok, aby masa ostygła.
Następnie zimną śmietankę ubijamy na sztywno. Serek mascarpone przekładamy do dużej miski i ubijamy go na jednolitą masę, dodajemy masę z żółtek i wszystko delikatnie mieszamy szpatułką. Na koniec dodajemy ubitą śmietankę i również delikatnie mieszamy do idelanego połączenia się wszystkich składników. 
Przygotowujemy naczynie na deser. Zanurzamy połowę z przygotowanych biszkoptów w kawie i układamy na dnie naczynia. Następnie na biszkopty wykładamy połowę z przygotowanej wcześniej masy z serka mascarpone a na tą warstwę kremu, kładziemy ponownie zanurzone w kawie biskopty. Wykładamy ostatnią warstwę kremu i wierzch posypujemy kakao. Ja postanowiłam na swoim tiramisu' odbić serduszko, to bardzo proste, wystarczy wyciąć pożądane kształty z kartki papieru. Ciasto odstawiamy do lodówki na około 3 godziny. Podajemy schłodzone. :)








Spróbujcie ! :D Warto :P



środa, 6 sierpnia 2014

Piza od kuchni :)

 Ostatnio miałam okazję być w Pizie we Włoszech. Co prawda były to tylko 4 dni, ale jakże bogate w smaki. Nie dość, że objadłam chyba wszystkie pasticcerie (cukiernie) w mieście :D to nie obyło się bez smaków słonych. Między innymi nie mogłam sobie odmówić : pysznych cannoli, migdałowych ciasteczek cantuccini, włoskiej pizzy oraz cannelloni z ricottą i szpinakiem. A oto mała fotorelacja :)

Cannelloni z ricottą i szpinakiem



Pizza z prosciutto crudo, mozzarellą i pomidorkami koktajlowymi. MNIAM !

Nie mogło zabraknąć również prezentów dla rodzinki :) I dla mnie :) 

Z rana po powrocie kawka z cantuccini tym razem w wersji czekoladowej, 
która bardziej przypadła mi do gustu.


Na koniec chciałam się z Wami podzielić widokami z Krzywej Wieży :) 




środa, 30 lipca 2014

Ziemniaczki

Wakacje pełną parą, przyznam się, że ostatnio zamiast piec i wymyślać nowe cuda, wykorzystuję pogodę i słońce, aby złapać trochę pozytywnej energii, na miesiące jesienne, które dopadną nas szybciej niż się komukolwiek zdaje. Mimo to dzisiaj pojawi się przepis na ziemniaczki, czyli co zrobić jak mamy trochę zbędnych ciastek lub suchy biszkopt.



Składniki na około 10 sztuk:

  • 300 g ciasta, ciastek co Wam się tylko wymarzy (bez kremów, owoców, śmietanek itd.)
  • 40 ml mleka
  • 40 g cukru
  • 1/4 szklanki rodzynek
  • 120 g marmolady
  • 40 g masła
  • ½  łyżki kremu orzechowego
  • ½  łyżki kakao
  • 2 łyżki płatków owsianych
  • 1 łyżeczka spirytusu
  • 1 łyżeczka likieru amaretto
  • wiórki kokosowe do obsypania
Ciasto lub ciastka ścieramy na tarce o dużych oczkach. Mleko zagotowujemy z masłem, potem dodajemy cukier i kakao i mieszamy aż do połączenia się składników. Odstawiamy do ostygnięcia. Do startego ciasta dodajemy rodzynki, marmoladę, krem orzechowy, płatki owsiane. Do tej mieszanki suchych składników dodajemy wcześniej przygotowaną i ostygniętą polewę, łyżeczkę spirytusu i łyżeczkę likieru amaretto. Całość intensywnie mieszamy, aż do uzyskania jednolitej masy, z której pozostaje nam tylko kształtować kuleczki (1 kuleczka = 2 łyżki masy) i obtaczać je we wiórkach kokosowych.



Masa do formowania kuleczek ma mieć mniej więcej taką konsystencję jak na zdjęciu.






Życzę wszystkim udanego wypoczynku :)




wtorek, 15 lipca 2014

Shake II

Kolejna propozycja shake'a, cały sposób wykonania jak w poście Owocowy shake, tylko zmieniamy składniki : 2 brzoskwinie, 1 duża gruszka, dwie gałki lodów.

Należy wspomnieć, że to mnóstwo witamin : brzoskwinie zawierają witaminy P, PP, E, B1, B2, B9, A, C wspomagają przemianę materii i wpływają na poprawę naszej odporności :) natomiast gruszki nie dość, że pełne w witaminy A, C, PP, również zawierają związki mineralne takie jak: wapń, fosfor, żelazo, jod, potas.

Ja wybrałam lody limonkowo-śmietankowe i całkiem nieźle się to komponuje z wyżej wymienionymi owocami. Jeśli komuś przeszkadzają bardzo skórki od owoców, to radzę obrać owoce przed zmiksowaniem.









Pyszny, gaszący pragnienie, ja popijam na drugie śniadanie :D

wtorek, 8 lipca 2014

Serce potrzebne od zaraz !

Bardzo szybki i bardzo prosty sposób na smaczną dekorację naszych deserów lodowych, czyli galaretkowe serca <3

Potrzebujemy : foremki do ciastek w kształcie serduszek, jedną galaretkę o dowolnie wybranym smaku i talerz.




Przyrządzamy galaretkę, jaki smak, kolor wybierzecie to już zależy od Was, ja wybrałam smak malinowy. Odstawiamy do wystygnięcia. Zależy nam na tym, aby galaretka była prawie ścięta, ale jeszcze dość płynna. Taki stan pół na pół. W upalne dni po wystygnięciu, można ją schować do lodówki, albo nawet do zamrażalnika, żeby szybciej doszła do stanu, który chcemy osiągnąć. Następnie przygotowujemy talerzyk i foremki do ciastek. Foremki kładziemy na talerzyk i wlewamy w foremki (do 3/4 wysokości) naszą w pół ściętą galaretkę. Potem pozostałą galaretkę delikatnie rozpuszczamy i zalewamy nią foremki do końca. Serduszka pozostawiamy w lodówce do całkowitego ścięcia.


Serduszka z foremek wychodzą bez problemowo, jednak trzeba uważać przy odklejaniu serduszek od talerzyka.



Jak widać serduszko po prawej nie chciało się już tak prosto odkleić od talerzyka... :)


A tu już nasze lodowe desery z sercami :D